Na przestrzeni wieków byli to głównie mężczyźni. Jak prawie wszędzie. Tak naprawdę znanych kobiet w tym fachu przez lata było jak na lekarstwo. Tym bardziej powinniśmy doceniać poetki. Zdaję sobie sprawę z tego, że większość osób, które są na bakier z czytaniem poezji, kojarzy co najwyżej Szymborską. Czas to zmienić!
Okoliczności są, delikatnie mówiąc, sprzyjające. Zbliża się Dzień Kobiet, pewien polityk twierdzi, że jestem mniej inteligentna od niego, a w moje ręce szczęśliwie trafiła książka Natalii Fiedorczuk.
Nie jest żadną tajemnicą, że tego bloga prowadzą dwie dziewczyny czy może już nawet młode kobiety. Jesteśmy podobne i różne jednocześnie. Nie chcę wchodzić w kwestie naszych poglądów na tematy obecnie poruszane wszędzie (chcę zaznaczyć jedynie, że mój wpis nie ma nic wspólnego ze zbliżającym się strajkiem). Są jednak sprawy, w których obie się zgadzamy.
Wszystkie polskie gwiazdy marzące o zagranicznej, wręcz międzynarodowej karierze, o takim sukcesie mogą chyba tylko pomarzyć! Piękna, zmysłowa, utalentowana. Pisałam to samo o Helenie Modrzejewskiej, tudzież Modjeskiej. Nie, nie. To nie kolejny artykuł o niej. Tym razem o jej młodszej koleżance. Zresztą Polonia okrzyknęła ją "drugą Modrzejewską".
Piszę to na początku, byście nie przeszli obojętnie. Chcę Was zachęcić do czegoś bardzo dobrego. W miarę swoich możliwości pomóżcie małemu Kornelkowi w jego walce. To jest naprawdę bardzo ważne!
Obejrzyjcie bardzo krótki filmik i spróbujcie pomóc (wskazówki na końcu poniższego filmiku). Jest tego wart!
Kto się na to wcześniej nie natknął, niech żałuje!
Niestety jeszcze niektórzy kojarzą Tuwima tylko z wierszykami dla dzieci. Szkoda, bo niezły był z niego skandalista. Mistrz ciętej riposty i języka, jakich mało.
Piosenka promująca "Tuwima dla dorosłych" Teatru Muzycznego Roma w Warszawie.
Tuwim potrafił solidnie odgryźć się oponentom. O krytykach mawiał, że są jak eunuchowie - wiedzą jak, ale nie potrafią. I takiego poetę właśnie zobaczycie w "Tuwimie dla dorosłych" Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni.
Nie ukrywam, że lubię poezję. Każdy ma jakieś dziwactwa. prawda? Żebym miała tylko takie... ale do rzeczy. Moją pierwszą fascynacją była ona. Dzięki Bogu to zauroczenie przerodziło się w miłość i jest ze mną do teraz.
Na obejrzenie tego spektaklu miałam ochotę od pewnego czasu. W końcu sztukę napisała Masłowska, która jest jak gorzka czekolada - albo się jej nie znosi, albo uwielbia. Ja, mimo że gorzkiej czekolady raczej nie lubię, to Masłowską i owszem. Chociaż miewam czasami mieszane uczucia (takie krótkie wypadki przy pracy), to nikt mi nie wmówi, że ona nie ma talentu i nie robi świetnych rzeczy. Naprawdę, nawet Paula w szale nienawiści do niej nie zmieni mojego poglądu na tę sprawę. Tak, Paula ma zupełnie inne zdanie - nie zdarza się to wcale aż tak często. Trzeba doceniać te momenty! Ale do rzeczy...
Kiedy to piszę za moim oknem szaleje deszcz, a w domu pies, który boi się burzy. Więc to prawda, że już niedługo lato! Ale póki co pada deszcz... a jak wiadomo "W czasie deszczu dzieci się nudzą..."!
Ale zamiast naprzykrzania się dziadkom, jak śpiewa Krafftówna, lepiej posłuchać dobrej muzyki albo przeczytać kawał literatury. Co polecamy?
Mało kto nie słyszał jej nazwiska. Nawet średnio zorientowani w sprawie coś kojarzą, coś im dzwoni, choć pewnie nie zawsze gra. Jedna z najciekawszych postaci z kręgu znanych polskich artystów. Dla mnie jeden z najlepszych przykładów tego, że powtarzamy błędy swoich rodziców i te, których teoretycznie chce się uniknąć...
Kontynuując mój poprzedni temat, zostaniemy przy tematyce aktorskiej. Dzisiaj pogdybamy (znowu). O tym, kto z (prawie) najmłodszego pokolenia i dlaczego, moim zdaniem, zawojuje światek aktorski (a w sumie już zdobywa).
Źródło: domena publiczna Ten piękny budynek odwiedzać codziennie marzą tysiące. I nie chodzi o zwiedzanie!
Będzie o dwóch takich... ale nie o kradzieży! O pewnych paniach, które się nie boją, są utalentowane i piękne oraz mają "to coś". O kim mowa?
Może by coś obejrzeć w weekend. Za oknem zimno... Mam coś dla Ciebie! Ale może najpierw pójdź do supermarketu po przekąski...
źródło: filmweb.pl
Z czym mamy do
czynienia?
Polski film! Dobry polski
film!
Ale do rzeczy. Ile razy w
tygodniu pojawiasz się w jakimś supermarkecie, żeby zrobić
zakupy? Ile razy już kasjerka pytała, czy może być winna grosika?
A ile razy zastanawiałeś/aś się, jak może wyglądać ta praca?
Studniówka studniówką, ale jest już za nami. Niestety. A tak było pięknie... Jeszcze aż tak się nie spinamy, bo 100 dni do matury jest 24 stycznia. Jeszcze tydzień można sobie poleniuchować. Nie wiemy, jak nam to zaprocentuje, ale trudno. Słodkie lenistwo zawsze w cenie!
A teraz konkret. O kim (!) dzisiaj?
Ewa Demarczyk
Dzisiaj Ewa Demarczyk obchodzi swoje 75. urodziny! Życzymy wszystkiego najlepszego! Tymczasem trochę o niej...
Kto z nas nie lubi pierogów? Z mięsem, ruskich, z kapustą i grzybami czy z owocami. Maminych, babcinych, ciocinych albo sklepowych. Chyba nie znam człowieka. O pierogach powstają pieśni pochwalne, to chyba jedna z naszych ulubionych potraw. Ja wreszcie nauczyłam się tej sztuki od mojej cioci.
1 sierpnia o 17:00 wybije "godzina W". Już po raz 71.
Fotografia ze strony arken.freehost.pl
O powstaniu, które było prawdziwą rzezią, pisano już wiele. Nie chcę opisywać przebiegu powstania. To możecie znaleźć. Warto też posłuchać płytę Lao Che - "Powstanie Warszawskie", której utwory wyznaczają koleje i historię Warszawy w 1944 r.
Skupię się na tym, co szczególnie mnie dotyka w tym temacie.