Zdaję sobie sprawę, że ostatnio z mojej strony się mniej o "Kulturze przez duże "K"", ale ostatnio bardziej elektryzują mnie inne sprawy. Od jakiegoś czasu temat jest na swój sposób nośny. Madonna i jej głośne przemówienie, protesty w różnych krajach (abstrahując od tego, czy ze wszystkim się zgadzam) i coraz wyraźniejsze głosy, że 100 ostatnich lat to jednak za mało, by było sprawiedliwie.
Proszę Państwa - u nas kultura przez duże "K" - literatura, muzyka, teatr, film. Wszystko wymieszane i doprawione.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emancypacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emancypacja. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 22 sierpnia 2017
niedziela, 19 marca 2017
Film o idolce!
Każdy z nas miał swoich idoli, bohaterów już w dzieciństwie. Niektórzy kochali Ciotkę Klotkę, inni Smerfy, później jeszcze inni na przykład zespół Blok 27 albo Ich Troje (ekhem, ja też...). Stare czasy, stare.
Idąc do kina, zdałam sobie sprawę z tego, że pierwszą osobą, którą podziwiałam, uważałam za bardzo ważną, wartą naśladowania i inspirującą, była Maria Skłodowska-Curie. To odkrycie, skłoniło mnie do pewnej analizy mojego myślenia jako bardzo młodej dziewczyny czy nawet dziewczynki.
Pewnie moje zainteresowanie Skłodowską miało początek w nazwie ulicy, przy której mieszkałam. Jednak co mnie w tej kobiecie urzekało?
| Maria Skłodowska-Curie ŹRÓDŁO |
Subskrybuj:
Posty (Atom)