Lipiec już gdzieś czmychnął. Można jedynie nad tym ubolewać. Niestety pogoda nam jakoś specjalnie nie dopisywała (a może "stety", bo uczę się kochać deszcz i breję, co i Wam polecam), dlatego mogliśmy duuużo czytać, pisać, a także oglądać. I mam nadzieję, że wy również dobrze spędziliście ten czas. Podsumujmy zatem cudowne trzydzieści jeden dni wakacji :3 I cieszmy się z kolejnej porcji (być może tym razem słonecznych) chwil.
ZAPRASZAM NA PODSUMOWANIE LIPCA
KSIĄŻKI.
Udało mi się przeczytać nawet sporo, co jest ogromnym zaskoczeniem, bo trochę wyjeżdżałam, dłuuuugo spałam, ale jak widać również czytałam gdzie się da :3 A więc zacznę od początku.
Czytaliście być może recenzję "Cienia wiatru", którą umieściłam na blogu jakiś czas temu. Tak, to właśnie tę książkę przeczytałam jako pierwszą w lipcu, a właściwie zaczęłam pod koniec czerwca. :)
Odsyłam do recenzji wszystkich pożeraczy liter -> RECENZJA KSIĄŻKI "CIEŃ WIATRU"
Dałam jej ocenę 7/10.
Drugą książką za jaką się zabrałam, to " Wyszła z domu" Rosie Rushton. Czy polecam? Dla młodzieży jak najbardziej. Trochę starszym już niekoniecznie. Dorośli naprawdę będą się nudzić. Powieść opowiada o losach piętnastoletniej Katie, która nie miała zbyt szczęśliwego życia (a chwilami było nawet drastyczne), co przyczyniło się do tzw. "załamki" i chęci podjęcia próby zmiany. Czy jej się udało? Możecie się przekonać sami, do czego aż tak bardzo Was nie namawiam. :)
Co mi się podobało? Na pewno to, że jednym z bohaterów jest chłopczyk, który choruję na autyzm. Sama mam kuzyna, który musi zmagać się z tą chorobą. Autorka całkowicie inaczej podeszła do tej kwesti, niż można by się spodziewać, za co ma ogromnego plusa.(+) Naprawdę. Zrozumienie kipi.
Aczkolwiek książka dostaje 5/10 ze względu na fabułę, która była dość (powiedzmy szczerze) bardzo przewidywalna.
Kolejna? A czemu by nie? :>
Proszę Państwa - u nas kultura przez duże "K" - literatura, muzyka, teatr, film. Wszystko wymieszane i doprawione.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cień wiatru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cień wiatru. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
wtorek, 14 lipca 2015
"Cień wiatru", czyli jak popularność ma się do jakości?
Hej!
Dzisiaj chciałabym przedstawić moją krótką opinię na temat książki pt. " Cień wiatru".Jak wiecie, książka jest bardzo popularna, dlatego też wiele osób z niej rezygnuję. Dlaczego? Nie chcą tracić czasu na gniot, na coś, co zostało przereklamowane? Niestety, według mnie, książka taka nie jest.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy podczas czytania, to język, którym posługuję się autor. Gdybym znała hiszpański, przeczytałabym wersję oryginalną, niestety nie potrafię, choć chciałabym sprawdzić, czy język jest taki piękny za sprawą autora, czy tłumacza, bo wiadomo, że 50% książki należy do osoby, która ją przełożyła.
Ale przejdźmy do obiecanej opinii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)